Rewal - Rewal - Sylwester
Nigdy bym nie przypuszczał, że Sylwester w Rewalu może się tak doskonale udać. Wogóle pobyt nad morzem zimą może wydawać się niedorzecznością, ale przekonałem się, że taka teza jest absolutnie nieprawdziwa. Szukaliśmy ze znajomymi lokum dla naszej paczki, gdzie moglibyśmy spędzić ostatnią noc w roku i usłyszeliśmy radiowy anons. Ogłaszał się ośrodek
Rewal nad morzem, więc postanowiliśmy zadzwonić i rozeznać sprawę. Było na tyle tanio, w każdym razie o wiele taniej niż w górach, że nie mieliśmy się co zastanawiać. Pojechaliśmy w cztery samochody i do Rewala przybyliśmy już pierwszego dnia po świętach. Wiadomo, co robią młodzi studenci. Możliwości ośrodka, jak na nasze potrzeby, ogromne. Pokój każda parka miała co prawda osobny, ale i tak większość czasu przebywaliśmy razem w dużej świetlicy, gdzie też organizaowaliśmy sobie przez cały pobyt potańcówki. Rewal nie jest nam zbytnio znany, chyba że z drogi do sklepu i z powrotem. A co wyszło z naszych wspólnych, grupowych pobytów w saunie to lepiej nie opowiadać, zwyczajne rozprężenie obyczajów. Taki to był Sylwester.

Podobne: