konferencje - konferencje
Na konferencje do Niechorza pojechałam we wrześniu. To moja ulubiona pora roku. W tym roku wrzesień też mnie nie zawiódł. Słońce nie grzało już tak mocno ale codziennie po konferencji opalałam się na plaży a do domu wróciłam ładnie zarumieniona.W ogóle po konferencjach w Niechorzu czułam się jak po urlopie.Co prawda na
konferencje chodziłam codziennie i przesiadywałam na nich po kilka godzin ale po nich miałam sporo czasu. Jak już wspomniałam opalałam się a wieczorem spacerowałam brzegiem morza oglądając piękne zachody słońca. Na koniec pobytu w Niechorzu organizatorzy zabrali nas na wycieczkę krajoznawczą. Poznaliśmy wszystkie atrakcje okolicznych miejscowości. Na samym końcu poszliśmy do bazy rybackiej. Tam kupiliśmy świeżutkie morskie ryby ,które przy pomocy kucharza upiekliśmy na imprezie pożegnalnej przy grillu. Wtedy też się nieźle wybawiłam tańcząc na świeżym powietrzu w rytmach folkowej muzyki.

Podobne: